Operatorzy
Kyivstar podnosi prognozę przychodów na 2026 r. Silny popyt na usługi mobilne i cyfrowe napędza wzrost
Kyivstar, największy operator telekomunikacyjny na Ukrainie, podniósł w piątek roczną prognozę przychodów. Spółka wskazała na silny popyt na usługi mobilne oraz dynamicznie rosnący segment usług cyfrowych. Jednocześnie przygotowuje się do 2027 r., nie zakładając w swoich prognozach zakończenia konfliktu.
Wyższa prognoza i wyniki za trzeci kwartał
Notowany na Nasdaq operator spodziewa się obecnie, że jego przychody w tym roku wzrosną o 15-17% w ujęciu dolarowym, wobec wcześniejszej prognozy na poziomie 14-16%. Przychody w trzecim kwartale zwiększyły się o 17,5% do 349 mln USD, a zysk operacyjny przed odsetkami, podatkami i amortyzacją (EBITDA) wzrósł o 10,3% do 189 mln USD.
Prezes spółki Oleksandr Komarov przekazał agencji Reuters, że infrastruktura Kyivstar została bezpośrednio uderzona podczas niedawnych rosyjskich ataków, jednak dzięki uruchomieniu działań zaradczych i awaryjnych nie doszło do zakłóceń w świadczeniu usług.
Jak dodał, największą zmianą w sieci operatora było wyłączenie usługi 3G, które trwało prawie trzy lata. Ponad 70% klientów korzystających z transmisji danych jest obecnie w nowszej sieci.
Usługi cyfrowe i plany na 2027 rok
Przychody z usług cyfrowych wzrosły w kwartale o 68,9% do 76 mln USD i stanowią już 21,7% przychodów całej grupy. Marża EBITDA tego segmentu wyniosła 40,7%. Komarov wyjaśnił, że marża nieznacznie spadła głównie z powodu inwestycji w jednostkę zajmującą się nowoczesną mobilnością, w tym w serwis przewozowy Uklon, który rozszerza działalność o dostawy i usługi turystyczne.
– Nie uwzględniliśmy zakończenia wojny w naszej prognozie na 2027 rok – powiedział Komarov w wywiadzie, zaznaczając, że Kyivstar zazwyczaj prognozuje dość zachowawczo. Dodał, że spółka nie spodziewa się zakończenia wojny w „najbliższej przyszłości“. Prognoza na przyszły rok nie została jeszcze opublikowana.
Pytany o pierwszy rok obecności Kyivstar na Nasdaq, Komarov ocenił go jako bardzo udany, choć, jak zauważył, wycena akcji jest „w dużej mierze napędzana apetytem na ryzyko, a nie wynikami“ (eng. very much driven by the risk appetite rather than the results).
“.