MediaInOne - Portal informacyjno-komunikacyjny branży medialnej
lub
lub
Technika

Rozmowa z Szymonem Karbowskim, CEO i współzałożycielem Stream VX

– Operatorzy CATV w Polsce mówią dziś jednym głosem: koszty headendu rosną, a dostawcy sprzętu wycofują kolejne platformy. Jak StreamVX odpowiada na ten problem?
– Odwracamy logikę, do której rynek przyzwyczajał się przez dwadzieścia lat. Operator nie musi już kupować dedykowanej platformy sprzętowej co siedem lat. Nasz software – vxTranscoder, vxPackager, vxOrigin, vxCDN, vxDRM oraz pozostałe komponenty – całkowicie zastępuje klasyczny headend. Wszystko działa na standardowych serwerach x86, w tym na maszynach, które operator już ma w szafie. Klasyczny headend to dziesiątki dedykowanych pudełek, każde z własnym zasilaczem i wentylatorem, każde realizujące wąską funkcję przy 20-30% wykorzystaniu zasobów.
To projekt z czasów, kiedy prąd był tani, a miejsce w serwerowni nieograniczone. Software-defined headend pozwala uruchomić wiele funkcji na jednym serwerze. Mniej szaf rack, mniej prądu, mniej klimatyzacji.

– Klasyczny model wymiany headendu to długi projekt, wysoki CAPEX i miesiące czekania. Co StreamVX proponuje zamiast tego?
– Instalujemy się w dwa tygodnie, a płatność rozkładamy na 24 lub 36 miesięcy. Po tym okresie licencja zostaje własnością operatora – to nie najem, to nie wieczna subskrypcja. Operator dostaje najnowszą technologię natychmiast, bez konieczności tłumaczenia zarządowi dużej jednorazowej inwestycji. CAPEX zamieniamy w przewidywalny OPEX, który łatwo skompensować z dwóch źródeł: nowymi przychodami z usług OTT i pakietów 4K oraz oszczędnościami operacyjnymi – niższy rachunek za prąd, mniej miejsca w serwerowni, mniej godzin pracy zespołu technicznego. Po 24 czy 36 miesiącach operator nie zostaje z systemem cudzej własności – zostaje z infrastrukturą, którą posiada.

– Rynek serwerów i pamięci RAM oszalał. Ceny astronomiczne, dostępność fatalna. Jak Streamvx odpowiada na ten kryzys
– Operator nie musi w nim uczestniczyć. Nasze oprogramowanie spokojnie pracuje na trzy- czy czteroletnich serwerach Dell, HPE czy Supermicro, które operator ma już zamortyzowane. Typowy dwu procesorowy serwer sprzed czterech lat to wciąż 32 do 64 rdzeni – moc, na której utrzymamy kilkadziesiąt kanałów transkodowania w czasie rzeczywistym. Najważniejsze: licencja StreamVXjest niezależna od sprzętu. Jeśli za dwa czy trzy lata operator wymieni serwery na nowsze, kiedy ceny RAM wrócą do normy, przenosimy licencje na nowe maszyny. Co więcej – nowsze procesory dadzą tyle mocy, że dwa dzisiejsze transkodery upakujemy na jednym nowym serwerze. Operator zyskuje drugi raz, na konsolidacji. To model, który nagradza operatora za każdy rok pracy systemu, a nie karze go kolejną wymianą.

– A kto już dziś pracuje na StreamVX?
– W Polsce – CANAL+, TOYA i ASTA-NET. Międzynarodowo – Megacable w Meksyku, Media net na Malediwach, Fibrazo w Kolumbii, Canella w Stanach Zjednoczonych. Nasza technologia działa od Karaibów po Skandynawię, w sieciach kablowych, IPTV, OTT i hybrydowych.
Dla polskiego operatora to ważny sygnał z dwóch powodów.
Po pierwsze – mamy doświadczenie wdrożeniowe na żywych, komercyjnych sieciach z milionami abonentów.
Po drugie – jako firma z Gdańska jesteśmy w zasięgu ręki. Inżynier StreamVX może być u operatora w Warszawie, Krakowie czy Poznaniu w kilka minut zdalnie, a fizycznie za kilka godzin. Żaden globalny vendor takiej dostępności nie zaoferuje.
A w nocy, gdy coś się dzieje na żywym headendzie, to ma znaczenie absolutnie kluczowe.

– A wdrożenie? Operatorzy boją się długich migracji.
– Słusznie się boją, bo widzieli za dużo projektów ciągnących się rok. U nas wygląda to inaczej. Wstawiamy nasz system równolegle do istniejącej infrastruktury, przepinamy kanały etapami, a stary headend operator wycofuje wtedy, kiedy on jest gotowy. Pierwsze kanały na StreamVX idą w dwa tygodnie od podpisania umowy, pełna migracja – od kilku tygodni do trzech miesięcy. Rollback możliwy w każdej chwili. Wdrożenie robimy my – operator nie potrzebuje dedykowanego zespołu po swojej stronie ani integratora zewnętrznego.
Po wdrożeniu kontrakt wsparcia obejmuje monitoring proaktywny i kwartalne aktualizacje. Operator nie płaci za każdą nową funkcję osobno – kolejne wersje vxTranscodera, vxPackagera czy vxStatMux są częścią umowy serwisowej. To system, który rośnie razem z operatorem, a nie taki, który po roku trzeba znów negocjować od zera.

– Co jest dziś największą barierą mentalną u operatorów?
– Przekonanie, ze „software-defined” to ryzyko, a appliance to bezpieczeństwo. Dwadzieścia pięć lat w branży nauczyło mnie, że jest dokładnie odwrotnie. Appliance to vendor lock-in, EOL co kilka lat i rachunek, którego operator nie kontroluje. Software na własnym serwerze to suwerenność technologiczna. W czasach, kiedy każdy złoty w CAPEX-ie jest policzony, a OPEX chmurowy rośnie z miesiąca na miesiąc, to nie jest już wybór ideologiczny. To kwestia rachunku ekonomicznego.

– Dziękujemy za rozmowę
– Dziękuję

Rozmawiał: Mariusz Mikołajczyk








O autorze

Redakcja

StreamVX

Kontakt

redakcja@mediainone.pl

Adres

Media In One
Traugutta 25
90-113 Łódź

Media Społecznościowe

Najnowsze wpisy

29 maja, 2026
Zarejestruj się na 4 Piknik Operatorski!
Redakcja
27 maja, 2026
Konieczna jest deregulacja i usuwanie barier rozwoju
Redakcja
27 maja, 2026
Vectra inwestuje w przyszłość polskiego sportu
Redakcja

W tym dziale

27 maja, 2026
Światłowód spotyka broadcast
Redakcja
27 maja, 2026
Headend nowej generacji bez nowego sprzętu
Redakcja
27 maja, 2026
Multi-DRM jako fundament premium contentu dla operatora IPTV
Redakcja